Akcja filmu „No i mamy, cośmy chcieli”, rozgrywa się w ostatnią noc istnienia Czechosłowacji, w sylwestrowy wieczór 1992 roku.
Wielopokoleniowa rodzina spotyka się w Bańskiej Bystrzycy, by ochrzcić najmłodszego członka rodu. Jednak zamiast świętowania, rodzinne spotkanie przeradza się w dramatyczną konfrontację z przeszłością…
wstęp wolny